polityka facebooka

Słowo na niedzielę: Ta zła i niedobra polityka Facebooka

Kiedy nie masz na kogo zrzucić winy za swoje błędy, wtedy pojawia się ona: Polityka Facebooka.

Nie wiem dlaczego Polityka Facebooka stała się nagle usprawiedliwieniem głupoty osób, które prowadzą social media: drużyn, organizacji oraz projektów esportowych. Do tego jednak przejdę w dalszej części tego wpisu. Zacznijmy jednak od nakreślenia całej sprawy.

Przyszła kryska na matyska

Stało się to, czego spodziewałem się już od kilku miesięcy. Facebook wraz z kilkoma zmianami, wprowadził nowy algorytm i zaczął weryfikować działanie niektórych stron. Efekt? Przynajmniej jedna organizacja esportowa musiała porzucić dotychczasowy fanpage, a inny projekt został wręcz zmuszony do założenia nowego.

Nie będę wybielał Facebooka

Facebook oczywiście święty nie jest i czasami zdarzają mu się dziwne akcje, które mają negatywne skutki dla ich klientów. Przykładem może być tutaj sprawa Brand24, które w wyniku plotek, zostało zbanowane z Facebooka i Instagrama na okres 6 miesięcy. Sprawa była o tyle problematyczna, że wspomniana firma zajmuje się analizowaniem ruchu w mediach społecznościowych, więc ta blokada bardzo niekorzystnie wpłynęła na wyniki finansowe przedsiębiorstwa.

Przypominam, że na Axide mieliśmy też dwie ciekawe przygody z Facebookiem. Za pierwszym razem poszło odwołanie do supportu, które o dziwo zadziałało, albo… Facebook się naprawił i cofnął blokadę na publikowanie postów. Za drugim niestety nie dostaliśmy nawet możliwości odwołania się, bo jak to ładnie napisali panowie administratorzy z FB: z powodu pandemii mamy ograniczoną liczbę pracowników.

Janusze esportu i social mediów nadal trzymają się mocno

I tak, byłem nieziemsko wpieniony na ten ostatni ban siedmiodniowy, ale ogólnie nigdy nie miałem większych problemów z samą polityką tego serwisu.

Dlaczego? Ponieważ co jakiś czas zerkam do regulaminu. I z całym szacunkiem dla ludzi, którzy ostatnio otrzymali blokady lub mieli ograniczane zasięgi, trochę nie rozumiem ich postępowania.

Jeżeli projekt, który nagminnie łamał chociażby postanowienia dotyczące organizowania konkursów za pomocą Facebooka, zwala teraz winę na Politykę FB, to zaczynam się zastanawiać, czy ktokolwiek poświęcił tam chociaż 5 minut na przeczytanie regulaminu? Albo nawet olać już ten regulamin – na internecie jest pełno artykułów, które wyjaśniają w skondensowanej formie to zagadnienie.

Podobnie ma się sytuacja z promowaniem własnych postów na przeróżnych grupach. Tak trudno to zrozumieć, że jeżeli zaczniesz spamować tym wszędzie i post dotrze do powiedzmy 2000 ludzi, to w tej grupie znajdą się osoby, które widząc cztery te same posty na własnym wallu, zgłoszą je jako spam? Albo, że algorytm nie wychwyci publikowania tego samego linku na 15 różnych grupach?

Zrzucanie winy na innych

Nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności. A jeśli znasz zasady i decydujesz się na świadome ich łamanie, to musisz liczyć się z konsekwencjami. Co więc powinieneś zrobić jak ciebie przyłapią? Bierzesz wszystko na klatę, a nie wymyślasz jakieś Polityki FB, które kompletnie nie mają związku z twoim postępowaniem.


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Zapraszamy także do obserwowania naszego profilu na Facebooku oraz Twitterze.

Więcej o Nisu

Człowiek orkiestra, który jest przeciętnym: grafikiem, redaktorem, menadżerem oraz webmasterem.