jak nie robić strony z newsami o amatorskim esporcie

Słowo na niedzielę: Jak nie robić strony z newsami o amatorskim esporcie

W ostatnim czasie padły dwie nowo utworzone strony z newsami o amatorskim esporcie. Czy oznacza to, że nie ma już sensu tworzyć kolejnych?

Wspomniane strony z newsami o amatorskim esporcie miały ciekawy start i o wiele gorsze lądowanie. Nie wytrzymały presji i można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że zawinęły się szybciej niż powstały.

Trochę może to dziwić. W końcu próg wejścia – przynajmniej na pierwszy rzut oka, wydaje się dość niski. Niestety nie wszyscy wiedzą, że im dalej w las, tym jest gorzej…

Nie bierz się za to

Każdemu, kto chce stworzyć stronę na wzór Axide, daję następującą radę: Nie zabieraj się za to! Bynajmniej nie chodzi tutaj o blokowanie konkurencji. Zwyczajnie domyślam się, że takowa www nie przetrwa zbyt długo. Podobnie ma się sytuacja z tego rodzaju fanpage’ami, które nagle z dnia na dzień przestają być aktywne.

Problemy już na starcie

Większość tych serwisów powstaje tylko dlatego, że ktoś nie ma co zrobić z fanpage’em, albo nie ma pomysłu na dalsze rozwijanie swojej organizacji. Niektórzy nadal myślą, że wystarczy postawić stronę, napisać do kilku drużyn, a reszta sama się zrobi. Niestety tak to nie działa.

Prawda jest taka, że jeżeli decydujesz się na stworzenie tego rodzaju portalu, to na samym starcie, musisz zasuwać przynajmniej za trzy lub cztery osoby. W zasadzie wszystko jest na twojej głowie: począwszy od treści i korekty tekstów, przechodząc przez grafiki, obsługę strony i tworzenie postów w mediach społecznościowych, a skończywszy na marketingu.

Poszukiwacze zaginionego redaktora

A jeśli myślisz, że znalezienie redaktora lub osoby do pomocy przy socialach rozwiąże twój problem z brakiem czasu to… Grubo się mylisz. Nowego redaktora trzeba najpierw znaleźć, a następnie – najprawdopodobniej przyuczyć. W tym drugim wypadku istnieje bardzo duża szansa, że zrezygnuje po tygodniu (miałem takie przypadki). Inna sprawa, że praktycznie nikt nie chce wykonywać tej roboty bo… Zwyczajnie jest bardzo słabo perspektywiczna (o tym przygotuję tekst na następny tydzień) i jeżeli ktoś nie jest hobbystą, to raczej bardzo szybko poszuka sobie innego zajęcia.

Ostatnia rada dla twórców strony z newsami o amatorskim esporcie

Jeżeli jednak jakimś cudem dalej myślisz, że dasz radę i chcesz wejść na ten rynek, to mam dla ciebie jeszcze jedną radę.

Nie próbuj na siłę kopiować innego serwisu/strony, bo długo tak nie pociągniesz. Zastanów się najpierw, co możesz zrobić lepiej od konkurencji lub co nowego możesz zaproponować przyszłym partnerom. Jeśli trafisz w niszę i będziesz w stanie sprostać zadaniu jej zagospodarowania, to być może uda ci się utrzymać z tym projektem na powierzchni. Jeśli nie – to dołączy on do grona wspomnianych na początku stron z newsami, które padły szybciej niż powstały.


Jeśli masz do nas jakieś pytania, to wyślij je nam poprzez formularz kontaktowy – postaramy się odpowiedzieć na nie tak szybko, jak tylko się da.

Zapraszamy także do obserwowania naszego profilu na Facebooku oraz Twitterze.

Więcej o Nisu

Człowiek orkiestra, który jest przeciętnym: grafikiem, redaktorem, menadżerem oraz webmasterem.